• Urszula Opyrchał

Samotność jako początek drogi

Na kanale 7 metrów pod ziemią w odcinku Zawód terapeuta padło pytanie o to, z jakimi problemami ludzie przychodzą najczęściej do psychoterapeutów. Pani Anna Mochnaczewska wymieniła kilka chorób czy zaburzeń, a później dodała: „Jedną z rzeczy w dzisiejszym świecie, z którą się ludzie zmagają, jest okropne poczucie samotności”. To zdanie ukazuje, że często ludzie odbierają samotność jako pewnego rodzaju problem, jak coś niechcianego, jako brak. A przecież samotność może stać się świetnym nauczycielem i początkiem drogi do lepszego rozumienia siebie, do uczynienia siebie swoim najlepszym przyjacielem.

Fot. Miejska Pustelniczka ©

Valerio Albisetti – szwajcarski wykładowca akademicki, psycholog i psychoterapeuta – zwraca uwagę na to, że przeżywanie samotności jest doświadczeniem powszechnym, choć nie zawsze musi być stanem uświadomionym:

Osoby, które twierdzą, że jej nigdy nie doświadczyły, są hipokrytami lub są nieświadome.

[Valerio Albisetti, Dobrodziejstwo samotności, Kielce 2006, s. 9]


Może być tak, że ktoś ucieka od samotności, lecz sam oszukuje siebie i zakłamuje rzeczywisty stan rzeczy (wtedy jest hipokrytą) lub sam nie wie, że taki jest motyw jego działania (wtedy jest nieświadomy). Może to być ucieczka w silne doznania, pracę, a nawet w towarzystwo, choć zwykle nie będą to satysfakcjonujące, głębokie relacje, lecz wiele powierzchownych. Dlatego tak ważnym pierwszym krokiem jest przyznanie się przed sobą, że się jest samotnym i zaakceptowanie tego faktu. Wstępna akceptacja (w przeciwieństwie do walki lub ucieczki) może stać się punktem wyjścia do realnej pracy w docieraniu do siebie samego, co z kolei może doprowadzić do polepszenia relacji z samym sobą, dzięki czemu fizyczna samotność przestanie być uciążliwa.

Samotność pozwala na zobaczenie tego, co faktycznie jest „moje”, a co jest jedynie głosem, który mechanicznie odtwarza pewne treści w umyśle – głosem rodziny, kultury, mediów, znajomych itd. O tym zjawisku mówią między innymi Navis Nord w książce Medytacja – Eliksir Trzeźwości oraz Anthony de Mello w książce Przebudzenie:

Wciąż spotykam ludzi biorących udział w sesjach terapeutycznych, którzy są całkowicie nieobecni. Obecni są natomiast ich ojcowie, ich matki, ale nie oni sami. Oni nigdy nie byli obecni. „Żyję, ale to nie jestem ja, to mój ojciec we mnie”. Jest to jak najbardziej, a nawet dosłownie prawdziwe. Mógłbym przeanalizować cię kawałek po kawałku i pytać: Od kogo pochodzi to zdanie – od ojca, matki, babki, dziadka, od kogo?

[Anthony de Mello, Przebudzenie, Poznań 2004, s. 48-49]


Samotność stwarza przestrzeń na spotkanie siebie samego. Aby to spotkanie przebiegało w miarę łagodnie, można regularnie wykonywać ćwiczenia opisane w pierwszym schemacie wprowadzającym w medytację (zob. Niezbędne elementy medytacji). W przestrzeni bycia sam na sam ze sobą dla danej jednostki staje się widoczne, jakie są jej pragnienia, czy je realizuje w życiu, co powinna robić, by czuć się szczęśliwą, jakie relacje powinna tworzyć i z kim, może pojawić się też głęboka refleksja na tym, jak budować właściwą relację z sobą i z innymi. Niechęć lub nawet ucieczka od samotności, od bycia sam na sam ze sobą może być jednym z elementów wspierających niewiedzę dotyczącą tego, co chciałoby się robić w życiu i kim chciałoby się stać (zob. Jak znaleźć to, o co komuś chodzi?). Im bardziej dopuszcza się do siebie tego typu samotność, tym bardziej odpowiedzi na pewne pytania stają się oczywiste, ponieważ odpowiedź pochodzi od nas, a nie od wyuczonych treści, które niczym echo odbijają się latami w naszych umysłach. Samotność pozwala rozróżnić, który głos jest „mój”, a kiedy powielają się opinie innych osób – opinie, których być może świadomie wcale się nie popiera.

Albisetti zwraca uwagę na to, że radzenie sobie z samotnością jest jednym z kryteriów dojrzałości:

Dla mojej szkoły zdolność do bycia samemu jest decydującym kryterium oceny dojrzałości psychicznej. Aby dana osoba nabyła te zdolności, musi stać się matką i ojcem siebie samej: oznacza to, że w tym momencie przyswaja rolę matki i ojca, aby nie mieć już potrzeby korzystania z pomocy z zewnątrz.

[Valerio Albisetti, Dobrodziejstwo samotności, Kielce 2006, s. 114]


Samotność w omawianym znaczeniu jest bliska samodzielności. Jednostka dojrzała opiera się na samej sobie, nie potrzebuje wsparcia rodzica, jego akceptacji czy aprobaty. Sama rozpoznaje, co jest dla niej dobre. Ale też sama bierze odpowiedzialność za swoje czyny, nie obwinia nikogo za swoje niepowodzenia. Bez doświadczenia samotności nie nastąpi oddzielenie treści własnych od cudzych, a wtedy rozpoznanie swojej ścieżki życiowej, rozwojowej czy duchowej jest bardzo mało prawdopodobne.

Niesamodzielny człowiek nigdy nie będzie podążał swoją ścieżką, bo zajęty jest realizacją wizji i poglądów innych ludzi i tę zależność nazywa „swoją ścieżką”.

[Navis Nord, Medytacja – Eliksir Trzeźwości, Kraków 2017, s. 41]


Podsumowując:

Samotność fizyczna może wywoływać niemiłe przeżycia, a przez to skłaniać osobę do zagłuszania przestrzeni samotności wewnętrznej. Jednak tylko doświadczenie bycia sam na sam ze sobą daje szansę na oddzielenie tego, co faktycznie jest nasze, od tego, czego się nauczyliśmy, co nam przekazano w wychowaniu, co utkwiło w naszych umysłach poprzez nachalność mediów. Dotarcie do swoich realnych pragnień i potrzeb umożliwia obranie drogi prowadzącej do ich osiągnięcia. Dopóki są nierozpoznane, wszelkie ścieżki mogą okazać się błędne.


Wykorzystane materiały:

1. Valerio Albisetti, Dobrodziejstwo samotności, tłum. Marzena Radomska, Kielce 2006.

2. Anthony de Mello, Przebudzenie, tłum. Beata Moderska, Tadeusz Zysk, Poznań 2004.

3. Rafał Gębura, Anna Mochnaczewska, Zawód terapeuta, na: 7 metrów pod ziemią.

4. Navis Nord, Duchowe SMS-y z Pałacu Mistrzów, Kraków 2016.

5. Navis Nord, Medytacja – Eliksir Trzeźwości, Kraków 2016.

6. Urszula Opyrchał, Konstruktywne aspekty samotności w rozwoju duchowym, [w:] Samotność: wybór czy konieczność, red. Jan Zimny, Katedra Pedagogiki Katolickiej, Stalowa Wola 2014, s. 171-184.

#samotność #relacje_międzyludzkie #ucieczka #kim_jestem #7MetrówPodZiemią #MedytacjaEliksirTrzeźwości #DuchoweSMSyzPałacuMistrzów #Przebudzenie

Uważasz treści na tym blogu za wartościowe? Doceniasz to, że nie wyświetlają się tu reklamy? Możesz wspomóc rozwój tego bloga symboliczną złotówką lub dowolną inną kwotą. Dziękuję. Szczegóły w zakładce wsparcie.

  • Czarny Instagram Ikona

©2019-2020 by Miejska Pustelniczka