• Urszula Opyrchał

Niezwykły film, który warto obejrzeć – Ink (2009)

Jednym z ważnych wymiarów współczesnej kultury europejskiej czy też zachodniej jest sztuka filmowa. Przyznam, że nigdy nie byłam fanką kina, a im jestem starsza, tym mniej filmów oglądam (o serialach nie wspominając), bo większość z nich jest tak nierealna, że szkoda mi na nie czasu. I nie chodzi mi tu o gatunek, bo fantastykę lubię zarówno w kinie, jak i w literaturze, lecz o treści, które mogłyby zainspirować do rozważań nad życiem człowieka. Na szczęście czasem zdarzają się perły…

Wiele lat temu mój brat polecił mi, abym obejrzała mało znany, ale jego zdaniem niezwykle ciekawy film. Niedługo później stwierdziłam, że Ink jest moim ulubionym filmem, do którego raz na jakiś czas wracam i pomimo, że oglądałam go już wiele razy, to nadal niektóre sceny wywołują we mnie łzy wzruszenia.

Liev – jedna z głównych postaci filmu "Ink"

Wiem, że to obecnie niezbyt popularne podejście, ale dla mnie najważniejszym celem sztuki (także filmowej) jest przekazywanie piękna. Jamin Winans – reżyser i scenarzysta filmu Ink – świetnie sprostał temu wyzwaniu i to na wielu poziomach.

Przede wszystkim w filmie ukazano piękno człowieka. Piękno, które jest nieodłącznym elementem jego prawdziwej istoty, wyrazem jego wewnętrznej tożsamości, tego, kim naprawdę jest. Ale także piękno walki o siebie, o to, co jest w życiu ważne, trudy tej walki, wybory, pomyłki i próby naprawienia błędów. Także w niezwykły sposób została poruszona kwestia miłości i jej mocy ujawniania piękna. Widać to między innymi w postawie jednej z głównych bohaterek – Liev, która nie zwątpiła w wewnętrzną wartość kogoś, kto z pozoru wydawał się być istotą duchowo zdegenerowaną i przegraną.

Ci, dla których ważne są doznania estetyczne, powinni docenić sposób, w jaki zrobiony jest film Ink. Po pierwsze na uwagę zasługuje ścieżka dźwiękowa skomponowana przez reżysera. Jest harmonijna, różnorodna, łagodnie podkreślająca elementy fabuły, ale bez wywoływania nieprzyjemnych doznań w ciele (jak to ma często miejsce, kiedy buduje się napięcie w filmie). W wielu utworach dominującym instrumentem jest fortepian. Po drugie w filmie wykorzystano grę kolorów, które w subtelny sposób wskazują na związki przyczynowo-skutkowe pomiędzy różnymi scenami, jak również oddzielają od siebie odmienne rzeczywistości wewnętrznego życia człowieka, między innymi piękny i destrukcyjny sposób funkcjonowania ludzkiego umysłu, jak również momenty wahania. Nie można też pominąć dobrej gry aktorskiej (między innymi dziewczynki wcielającej się w rolę Emmy – jednej z głównych bohaterek) i świetnie wyeksponowanych różnic w charakterach poszczególnych postaci.

Nie chcę się wdawać w opis fabuły filmu, bo jest ona tak skonstruowana, że trudno byłoby odnosić się jedynie do początku, omijając sceny z środka filmu czy też sceny końcowe. To także sugestia, by film zobaczyć przynajmniej dwa razy, bo kiedy zna się już całość fabuły, można inaczej odczytywać poszczególne sceny i lepiej wsłuchać się w doskonale przemyślane dialogi.

Choć film Ink zaliczany jest do gatunku fantastyki, w sposób niezwykle realistyczny przekazuje treści dotyczące życia człowieka. Można w nim dostrzec współczesną baśń o miłości, o walce dobra ze złem, o poszukiwaniu szczęścia, o wartościach nadających życiu sens, o wpływie różnych zdarzeń na podejmowane decyzje i sposób postępowania człowieka, o byciu zdeterminowanym i marginesie wolności, który umożliwia wewnętrzną przemianę, o względności czasu i przestrzeni… Prawdopodobnie każdy odczyta ten film nieco inaczej i odnajdzie w nim odmienne inspirujące treści.

Film Ink oceniam zdecydowanie najwyżej spośród wszystkich produkcji, jakie miałam kiedykolwiek możliwość oglądać. Dla mnie jest to najpiękniejsza filmowa opowieść o miłości i o wewnętrznym świecie człowieka. A dla Was? Podzielcie się wrażeniami w komentarzach.

Tym, którzy jeszcze nie widzieli, gorąco polecam obejrzenie filmu Ink:


Jeśli chcecie podziękować jego twórcy, odwiedźcie stronę: Double Edge Films – the work of Jamin Winans. Możecie tam legalnie zakupić film z pełną ścieżką dźwiękową lub przelać dowolny datek dla reżysera i producentki.


Na koniec kilka kadrów z filmu Ink:



#film #recenzja #kultura_europejska #baśń #cel #kim_jestem #źycie #miłość #wartość #sens_życia #piękno #filozofia_człowieka

1,033 wyświetlenia

Uważasz treści na tym blogu za wartościowe? Doceniasz to, że nie wyświetlają się tu reklamy? Możesz wspomóc rozwój tego bloga symboliczną złotówką lub dowolną inną kwotą. Dziękuję. Szczegóły w zakładce wsparcie.

  • Czarny Instagram Ikona

©2019-2020 by Miejska Pustelniczka