• Urszula Opyrchał

Moment, kiedy świat zwolnił

Nieustannie do kilku tygodni najważniejszym tematem medialnym jest pandemia. Dzieci nie chodzą do szkoły, wielu dorosłych pracuje z domu lub bierze opiekę nad dzieckiem, którym nie ma się kto zająć, osoby przyjeżdżające z zagranicy muszą odbyć kwarantannę w domu. teatry i kina pozamykane, wycieczki, targi i koncerty odwołane, często znajomi nie chcą się spotykać, tramwaje i autobusy niemal puste. Można powiedzieć, że świat zwolnił. A kiedy świat zwalnia, powstaje specyficzny czas na refleksję.

Obecna sytuacja doskonale ukazuje, jak bardzo złudne jest przekonanie, że ma się życie we własnych rękach. Cóż z tego, że były plany na wyjazd do ciepłych krajów pod koniec marca, skoro loty są odwołane? Cóż z tego, że były zaplanowane spotkania, skoro ktoś musi odbyć przymusową kwarantannę? Cóż z tego, że wielu z nas różne rzeczy planowało, na różne z niecierpliwością czekało? Pewne odgórne decyzje uniemożliwiły ich realizację i nasze pragnienia okazały się być zupełnie bez znaczenia, a plany trzeba było szybko zmienić. Dlatego warto zastanowić się nad tym, jak bardzo człowiek jest zależny. Pracując z uświadomieniem sobie własnej zależności skłania do refleksji między innymi w dwóch obszarach: po pierwsze tego, że jesteśmy zależni od decyzji innych ludzi – tu pojawia się pytanie, jak budować relacje z innymi, by w razie potrzeby chcieli z nami współpracować lub nam pomóc; po drugie tego, że jesteśmy zależni od warunków zewnętrznych – tu pojawia się pytanie, jak ćwiczyć akceptację i elastyczność, by w razie konieczności być w stanie zmienić swoje plany bez zbędnych nerwów, złości czy frustracji.

Oczywiście przyznanie tego, że człowiek jest zależny w bardzo wielu kwestiach, nie może być wymówką dla ograniczania dostępnego dla nas marginesu wolności. Pracujemy nad niezależnością w tych obszarach, gdzie jest to możliwe (zob. Samotność jako początek drogi).


Zależność od decyzji innych

Zagadnienie to rozważmy na przykładzie mieszkania w domu. Aby móc zamieszkać w domu, potrzebne jest zaangażowanie dziesiątek a czasem setek ludzi. Choć pewnie niezbyt często o tym myślimy, nasza aktualna sytuacja mieszkaniowa jest zależna od tych wszystkich ludzi: od geodetów, urzędników wyrażających zgodę na budowę, pracowników firm dostarczających media, architektów, budowniczych. To dzięki nim stoi nasz dom, z którego możemy korzystać i którym możemy się cieszyć. W kontekście takiej zależności od innych ludzi, często polecaną techniką jest wyrażanie wdzięczności. Wdzięczność buduje pozytywne powiązanie z tymi ludźmi, którzy uczestniczyli w długim ciągu przyczyn i skutków, poprzez co umożliwili nam (oraz innym ludziom) realizację pragnienia czy marzenia. Gdyby nie oni, być może nie udałoby się go zrealizować. Natomiast jeśli otrzymaliśmy od kogoś coś za darmo, powinniśmy podjąć zobowiązanie do jak najlepszego wykorzystania tego, oraz – kiedy stanie się to możliwe – do spłacenia zaciągniętej „pożyczki”.


Zależność od warunków zewnętrznych

Tutaj jednym ze sposobów pracy jest rozpoznawanie swoich przekonań dotyczących konstrukcji świata. Błędny pogląd, który może utrudniać zaakceptowanie zależności od warunków zewnętrznych, jest przekonanie, że każde zdarzenie ma wyłącznie jedną przyczynę. Aby dana sytuacja miała miejsce, potrzebnych jest wiele przyczyn i będą się na nie składać między innymi warunki zewnętrzne. Przyznanie się przed sobą, że nie zna się wszystkich możliwych przyczyn, może uświadomić, jak wielki jest stopień naszej zależności od tego, czego nie potrafimy przewidzieć.

Drugi obszar pracy obejmuje oczekiwania i pragnienia podszyte żądzą. Należy pamiętać o tym, że frustracja jest wynikiem oczekiwań. Refleksja powinna zatem obejmować to, w jaki sposób stawiać cele i jak formułować pragnienia, by ewentualny brak ich realizacji spowodowany niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi nie spowodował frustracji, jak również, w jaki sposób je formułować, by nie budzić żądzy i nieprawidłowego przywiązania (klejenia się) do aktualnych warunków.

Trzecim tematem, który warto przemyśleć jest nienawiść, agresja i autoagresja. Są one powodem sztywności, a zatem także braku elastyczności w stosunku do zmieniających się warunków. Czynnik nienawiści może być powodem niechęci i odpychania nieprzewidzianych problemów, wszelkich zmian w zaplanowanych działaniach czy też uporczywego trzymania się rozwiązania, które nie jest optymalne. Wychodzenie poza czynnik agresji ułatwia akceptację zmienności świata i naszej zależności od niej.


Zachęcam także do sięgnięcia po materiały, które mogą być pomocne:

#relacje_międzyludzkie #nienawiść #żądza #obraz_świata

Uważasz treści na tym blogu za wartościowe? Doceniasz to, że nie wyświetlają się tu reklamy? Możesz wspomóc rozwój tego bloga symboliczną złotówką lub dowolną inną kwotą. Dziękuję. Szczegóły w zakładce wsparcie.

  • Czarny Instagram Ikona

©2019-2020 by Miejska Pustelniczka