Miejska Pustelniczka

filozofia - medytacja - rozwój osobisty

Uważasz treści na tym blogu za wartościowe? Doceniasz to, że nie wyświetlają się tu reklamy? Możesz wspomóc rozwój tego bloga symboliczną złotówką lub dowolną inną kwotą. Dziękuję. Szczegóły w zakładce wsparcie.

  • Czarny Instagram Ikona

©2019-2020 by Miejska Pustelniczka

  • Urszula Opyrchał

Już nie medytuję, czyli powody braku ciągłości praktyki

Wiele osób po pierwszym zetknięciu się z medytacją wpada w euforyczny nastrój i regularnie medytuje, poświęca sporo czasu praktyce, zachęca znajomych do wzięcia udziału w warsztatach i staje się pewnego rodzaju ambasadorem technik medytacyjnych wskazując na ich dobroczynny charakter. Zwykle jednak ten stan nie trwa zbyt długo. Często po kilku miesiącach a nawet tygodniach pojawiają się problemy, o których praktykujący nie ma z kim porozmawiać (bo np. uczył się medytacji z internetu i nie ma osoby, która go prowadzi) lub nie widzi powodu, by to zrobić. Następuje spadek motywacji, praktyka jest coraz rzadsza, aż w końcu następuje długotrwała przerwa w stosowaniu techniki. Dlaczego tak się dzieje? W tekście przedstawiam kilka zjawisk mających wpływ na utrzymanie ciągłości praktyki medytacyjnej.


Fot. Wix ©

1. Brak odpowiednio postawionego długofalowego celu

Najbardziej prawdopodobnym powodem przerwania praktyki medytacyjnej (i każdej innej praktyki rozwojowej) jest brak odpowiednio postawionego celu. Tutaj z kolei możemy mieć do czynienia z bardzo różnymi zjawiskami:

  • Cel jest postawiony zbyt pragmatycznie. Ma to miejsce wtedy, kiedy ktoś medytuje np. po to, by lepiej spać w nocy. Kiedy cel zostanie osiągnięty, znika powód, by kontynuować praktykę.

  • Cel jest postawiony zbyt teoretycznie. Dotyczy to zwykle celów bardzo odległych (zbawienie duszy, oświecenie) lub celów typu „słowa klucze”, które ładnie brzmią, a dzięki temu wydają się atrakcyjne. Problem z celami postawionymi teoretycznie jest taki, że nie ma się z nimi kontaktu, że się ich nie „czuje”, a przez to umysł nie ma realnego zakotwiczenia w przedmiocie skupienia i będzie dryfować.

  • Wyczerpało się dotychczasowe rozumienie celu. Kiedy jesteśmy w jakimś stanie mentalnym nasze rozumienie celu jest ograniczone poprzez ten stan. Określone rozumienie celu może dla kogoś być podstawą do działania na danym etapie, ale na kolejnym może być już niewystarczające, a przez to nie będzie z nim związana odpowiednia siła motywująca. Podobnie sprawa wygląda przy zmianie obrazu świata, jakiej dokonujemy wraz z dojrzewaniem: kiedy jesteśmy dziećmi, rozumiemy w jakiś sposób postępowanie naszych rodziców; później zaczynami widzieć, że nasza interpretacja ich zachowań jest nie właściwa, ale jeszcze nie znaleźliśmy bardziej adekwatnej – czyli stare rozumienie wyczerpało się, a nie ma jeszcze nowego. Dlatego bardzo ważną częścią praktyki jest regularna kontemplacja celu i aktualizacja jego rozumienia.

Chętnym polecam także teksty pomagające prawidłowo postawić cel medytacji:

– Medytacja to jest proces.

– Jaki jest cel medytacji? – Przedmiot skupienia a temat medytacji.

– Cel – jak twoje działanie ujawnia twój cel.

– Ograniczenia metody SMART i rodzaje celów.


2. Pozytywne skutki praktyki i spoczywanie na laurach

Może się tak zdarzyć, że ktoś poprawnie wykonuje daną technikę, czego skutkiem będzie bardziej przyjemny stan mentalny, poprawa nastawienia do życia, większy poziom akceptacji rzeczywistości itp. W takim przypadku jest bardzo prawdopodobne, że wystąpi się problem z motywacją lub że pojawią się niewłaściwe poglądy. Problem z motywacją związany jest z ustawieniem celu – jak było już wspomniane: jeśli ktoś medytował, by usunąć jakieś niedogodności ze swojego życia, a te faktycznie ustały, to nie ma już powodu, by dalej medytować. Natomiast niewłaściwe poglądy dotyczą rozpoznania poziomu przyjemnego stanu, który powstał w wyniku praktyki, jak również jego trwałości. To chwilowe nagromadzenie pozytywnych skutków może być obierane jako dojście do upragnionego stanu docelowego, który już będzie trwał zawsze i się nie zmieni. To błędne przekonanie jest podstawą do usypiania i zatrzymania się na ścieżce rozwojowej, bo przecież skoro w swoim przekonaniu zakończyło się swoją drogę, to po co jeszcze cokolwiek ćwiczyć? Oczywiście kolejnym etapem będzie wyczerpanie się pozytywnego nagromadzenia i upadek w przeciwne warunki, co być może stanie się bodźcem do przebudzenia.


3. Przeszkody

W siódmym rozdziale Abhidharmy wyróżnia się sześć przeszkód (niwaranani): zmysłowego pożądania, złej woli, lenistwa i apatii, niepokoju i zmartwienia, wątpliwości oraz niewiedzy. Charakterystyką przeszkód jest to, że uniemożliwiają powstanie zdrowych stanów, które jeszcze nie powstały, oraz nie pozwalają trwać tym stanom, które już powstały. Przeszkody pojawiają się, ponieważ odpowiednie czynniki mentalne są obecne w strumieniu świadomości i jeśli wystąpi określona konfiguracja warunków, to one zadziałają. Nie musi to być związane z żadną przyczyną dającą się w łatwy sposób zidentyfikować (szczególnie w przypadku osoby o niewielkim zakresie doświadczenia obserwacyjnego). To bardzo ważny punkt do refleksji: przeszkody (np. lenistwo, wątpliwości czy zła wola) mogą się pojawić, mimo że ktoś doświadcza dobroczynnych skutków praktyki medytacyjnej, a będąc pod wpływem czynnika mentalnego będącego przeszkodą, przestanie medytować lub jego praktyka zacznie być sterowana przez nieprawidłowy proces.


4. Docieranie do siebie – zbliżanie się do nieprzyjemności

Jeśli praktyka medytacyjna dobrze się rozwija, to – podobnie jak np. w psychoterapii – zaczyna się widzieć w sobie różne elementy, które są niezgodne z obrazem samego siebie. Spotkanie z niezdrowymi elementami w sobie bywa nieprzyjemne, dlatego niektórzy nieświadomie pozostają na pewnym etapie praktyki medytacyjnej, by nigdy nie musieć spotkać się ze sobą. Jest to oczywiście nieprawidłowe podejście do medytacji, bo uniemożliwia budzenie się.


5. Rutyna i próba powielania doświadczeń

Rutyna i próba powielania doświadczeń może mieć różne przyczyny. Oto niektóre z nich:

  • Niechęć do pogłębiania praktyki, unikanie nieprzyjemności spotkania z samym sobą.

  • Pragnienie powrócenia do przyjemnego stanu, którego kiedyś się doświadczyło (fiksacja lub żądza).

  • Brak obecności.

  • Fiksacja i nieprawidłowe opieranie się na schemacie praktyki.

  • Niewiedza dotycząca tego, jakie są kolejne etapy danej techniki, co należy ćwiczyć po zakończeniu fazy początkowej.

6. Brak nowych wyjaśnień

Każda technika medytacyjna to zbiór bardzo wielu szczegółów, których nie da się przedstawić na jednych, a nawet kilku warsztatach. A nawet jeśli by się dało, to takie wyjaśnienia byłyby niezrozumiałe i słuchacze zapamiętaliby z nich tylko fragmenty. Kiedy zdobywa się doświadczenie medytacyjne, pojawia się nowe rozumienie, powstają pytania, na które warto szukać odpowiedzi, powstaje także mentalna przestrzeń do tego, by przyjąć nowe wyjaśnienia. Jeśli ktoś przećwiczył dodawanie i odejmowanie, to może to być podstawą do ćwiczenia mnożenia i dzielenia, które z kolei staną się podstawą do dalszego rozwijania rozumienia zagadnień matematycznych. Podobnie jest z rozwijaniem doświadczenia medytacyjnego.


Jeśli masz problem z utrzymaniem ciągłości praktyki, robisz kilkutygodniowe lub kilkumiesięczne przerwy między sesjami medytacyjnymi, nie masz ochoty, by medytować, mimo że jeszcze niedawno praktyka dawała ci dużo radości, to zastanów się nad poniższymi pytaniami:

  1. Po co chcesz medytować?

  2. Jaki do tej pory był przedmiot skupienia? Czy w ogóle był jakiś przedmiot skupienia?

  3. Jak często podejmujesz refleksję nad aktualizacją rozumienia celu?

  4. Czy tracisz motywację do dalszej praktyki w momencie, kiedy przeżywasz chwile radości i jesteś zadowolony z aktualnych warunków?

  5. Czy podejmujesz refleksję nad tym, że warunki się zmieniają, a wszystko, co się pojawiło, z pewnością zniknie?

  6. Jakie antidota stosujesz, kiedy pojawiają się przeszkody (np. lenistwo, wątpliwości)? Czy po prostu się poddajesz i pozwalasz, by determinowały twoje działanie?

  7. Czy masz na tyle dobrą relacją z sobą samym, by skonfrontować się z nieprzyjemnymi obserwacjami na swój własny temat?

  8. Dokąd uciekasz przed konfrontacją z niechcianą i nieakceptowaną częścią siebie?

  9. Czy siadając do sesji medytacyjnej, jesteś otwarty na doświadczenia, czy też nastawiasz się, że chcesz doświadczyć czegoś konkretnego?

  10. Jak często pojawia się pragnienie powrócenia do stanu, którego kiedyś doświadczyłeś w sesji medytacyjnej? Jak pracujesz z odwiązaniem się od tego pragnienia?

  11. Skąd czerpiesz bardziej precyzyjne i bardziej operacyjne wyjaśnienia, by twoja praktyka mogła posuwać się naprzód?

  12. Kiedy ostatnio otrzymałeś rzetelne wyjaśnienia pogłębiające rozumienie praktyki?

  13. Czy je zastosowałeś i sprawdziłeś, jak one wpływają na działanie techniki, czy tylko ich wysłuchałeś?


Zapraszam też na warsztaty i odosobnienia medytacyjne w Station Nord, w czasie których Navis Nord i instruktorzy Station Nord podają szereg szczegółowych wyjaśnień do różnych technik medytacyjnych. Odosobnienie to szansa na pogłębienie doświadczenia i na stworzenie sobie odpowiednich warunków, by być w stanie regularnie praktykować.

#medytacja #problemy #problemy_z_medytacją #lenistwo #brak_celu #cel #podstawy_medytacji #regularność #Abhidharma #ucieczka

253 wyświetlenia