• Urszula Opyrchał

Dopuszczanie doznań a medytacja

Wiele osób jest tak zabiegana, że nie zwraca uwagi na swoje ciało, ignoruje sygnały płynące z ciała i z czasem niejako zaczyna żyć obok swojego ciała – dopóki coś bardzo nie boli, to ciało niemal nie istnieje w ich myśleniu o sobie lub zajmują się jedynie jego stroną wizualną. Dopuszczanie doznań jest niezbędnym etapem pozwalającym na nawiązanie kontaktu z samym sobą.


Fot. Wix ©

Dlaczego w ogóle warto ćwiczyć dopuszczanie doznań? Jest to jeden ze sposobów docierania do siebie, do zrozumienia, dlaczego działamy tak, a nie inaczej. Jeśli wiemy, w jaki sposób funkcjonuje nasze ciało, jak reaguje na różnego typu sytuacje, to stajemy się bardziej przewidywalni dla samych siebie, a także dla innych, jesteśmy także w stanie oddzielić, które nasze przeżycia wywołane są wyrzutami z umysłu, a które spowodowane są określonym stanem ciała – jest to ważne, ponieważ chcąc rozwiązać jakiś problem, musimy z tym, co było jego rzeczywistą przyczyną. Nauka dopuszczania doznań jest niezwykle ważna dla osób, które medytują, bo w medytacji musimy czuć całe ciało – jeśli nie czujemy całego ciała, to to, co robimy, z pewnością nie jest medytacją. A kiedy już potrafimy to robić, można zacząć poważnie pracować nad rozwijaniem świadomości ciała – niektórzy nazywają to uważnością, ale stąd do prawdziwego mindfulness jeszcze bardzo daleko (zob. Mindfulness bez uproszczeń).

Ale od czego zacząć? Przede wszystkim pamiętaj, że twoje ciało istnieje także wtedy, kiedy nie boli, że masz pięć zmysłów (a licząc umysł – sześć) i one non stop wysyłają do twojego mózgu sygnały, które – być może – przyzwyczaiłeś się ignorować. Ale nawet jeśli jakieś impulsy są ignorowane, to nie znaczy, że ich nie ma. Teraz czas, by zacząć je zauważać.

  • Dotyk: dotykaj jak najwięcej przedmiotów, sprawdzaj ich fakturę, twardość-miękkość, sprawdzaj, jaki jest kontakt z ubraniem (czy Cię ciśnie, czy jest przyjemne, drażniące, ciepłe-zimne) itp.

  • Smak: najłatwiej dopuszczać te doznania podczas jedzenia i sprawdzać jakie poszczególne smaki jesteś w stanie wyodrębnić pijąc wieloowocowy sok, jedząc przyprawione jedzenie, czy jesteś w stanie rozpoznać, jakie produkty były użyte do sałatki czy innej potrawy, możemy też sprawdzać, jaki smak pojawia się w ustach między posiłkami.

  • Węch: wąchaj jedzenie, picie, kwiaty, przedmioty, własną skórę, ubrania.

  • Wzrok: dopuszczaj doznania kolorów, kształtów, zacznij dokładniej obserwować otoczenie, zobacz odległości między przedmiotami, głębię przestrzeni, jakie wrażenia to wywołuje?

  • Słuch: przede wszystkim nie zagłuszaj świata, w którym żyjesz, nie słuchaj cały czas muzyki i nie oglądaj ciągle telewizji, pozwól, by dotarły do Ciebie inne dźwięki: szum drzew, bębnienie deszczu, śpiew ptaków, szum ulicy itp.

Warto też zwrócić uwagę, jakie błędy mogą pojawić się nie tylko na początkowym, ale także późniejszym etapie ćwiczenia dopuszczania doznań.

Po pierwsze, doznania zauważamy, a nie oceniamy – to bardzo ważne. Cokolwiek się pojawia, jest informacją płynącą z ciała, którą warto nauczyć się odczytywać. Ocena może powodować chęć przyciągania (żądza) lub odpychania (nienawiść), a takie podejście jedynie wzmacniałoby destrukcyjne tendencje tkwiące w człowieku.

Po drugie, dopuszczane doznania mogą wywoływać bardzo przyjemne wrażania związane z uwalnianiem ciała. Ta przyjemność może wywoływać silną chęć powtarzania, więc należy ćwiczyć w inteligentny sposób, by nie wzmacniać żądzy i uczepiania się tego, co było. Każda sekunda to nowe doznania, które nieustannie się zmieniają.

Po trzecie, pamiętamy, że każdy ćwiczony element powinien być zgodny z procesem prowadzącym do Spokoju i do Wglądu (zob. Medytacja to jest proces). Zatem ważną częścią obserwacji jest weryfikacja, w jaki sposób te pojawiające się doznania rzutują na stany umysłu – czy wprowadzają spokój czy też zaniepokojenie, czy wywołują uporządkowanie czy też zamęt.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak ćwiczyć czucie ciała i dopuszczanie doznań, zapraszam na kursy medytacji oraz do lektury książki Navisa Norda Medytacja – Eliksir Trzeźwości.

Ćwiczenie:

Przez najbliższy tydzień ćwicz dopuszczanie doznań. Na początek możesz pracować nad jednym zmysłem lub możesz ćwiczyć naprzemiennie. Napisz w komentarzu, co udało Ci się zaobserwować, czego wcześniej o sobie nie wiedziałeś. Powodzenia.

#medytacja #ciało #mindfulness #podstawy_medytacji #żądza

73 wyświetlenia

Miejska Pustelniczka

filozofia - medytacja - rozwój osobisty

Uważasz treści na tym blogu za wartościowe? Doceniasz to, że nie wyświetlają się tu reklamy? Możesz wspomóc rozwój tego bloga symboliczną złotówką lub dowolną inną kwotą. Dziękuję. Szczegóły w zakładce wsparcie.

  • Czarny Instagram Ikona

©2019-2020 by Miejska Pustelniczka