• Urszula Opyrchał

Czym odżywiasz swój umysł?

Jesteś tym, co jesz – to stwierdzenie wydaje się być oczywiste. Rozumiemy, że różne substancje zawarte w pożywieniu, są przyswajane przez nasz organizm i albo są magazynowane przez nasze ciało, albo wręcz budują je na poziomie biologicznym i chemicznym. Jednak warto też podjąć temat odżywania na poziomie intelektualnym, gdyż – między innymi według filozofii Abhidharmy – nie tylko nasze ciało, ale także umysł potrzebuje dostarczania pożywienia, a mogą to być substancje budujące zarówno zdrowy, jak i niezdrowy stan umysłowy.

Zatem zdanie „jesteś tym, co jesz” możemy rozważać dwutorowo: w odniesieniu do ciała i w odniesieniu do umysłu.


Fot. Miejska Pustelniczka ©

Poważnie podejście do rozwoju osobistego wymaga dbania o dietę, tak by dostarczała ona substancji budujących zdrowe i mocne ciało. Jedzenie byle czego może powodować złe samopoczucie, a w dłuższej perspektywie uczulenia i choroby. Nie sprzyja to budowaniu ciała, które będzie odpowiednim nośnikiem dla rozwoju świadomości. Ekologowie zwracają uwagę na to, że cząsteczki plastiku odnajdywane są nawet w oceanicznych rybach, co z pewnością wpływa na ich walory odżywcze. Wiele gospodarstw rolnych stawia na naturalną produkcję żywności bez używania środków chemicznych, by dostarczać jedzenie wyższej jakości. Warto brać pod uwagę to, w jaki sposób powstaje jedzenie, którego dostarczamy naszemu ciału.

Jeśli starasz się odżywiać zdrowo, to świetnie. Jeśli jednak jest to obszar, który wymaga poprawy, to stopniowo wprowadzaj w życie następujące zasady:

  • Wyeliminowanie spożycia produktów zawierających odtłuszczone mleko w proszku.

  • Ograniczenie lub wyeliminowanie spożycia cukru i innych substancji słodzących (także słodzonych napojów).

  • Sprawdzanie składu kupowanych produktów.

  • Ograniczenie spożycia pryskanych owoców i warzyw.

  • Zwiększenie ilości pitej wody (może być z dodatkiem cytryny lub mięty).

  • Zwiększenie spożycia kasz i gotowanych ziaren.

  • Obserwacja samopoczucia i poziomu energii po spożyciu poszczególnych produktów lub określonego połączenia produktów odżywczych.

Warto także pamiętać, że we wszystkich tradycjach religijnych zalecane są różnego rodzaju okresowe posty.

Drugi obszar odżywiania dotyczy umysłu. Na początku może się to wydawać dziwne, ale eksperymenty badające zjawisko deprywacji sensorycznej pokazują, że bodźce są bardzo ważnym pokarmem, którego sobie dostarczamy dla stabilnego funkcjonowania psychicznego. O co chodziło w tych eksperymentach? Sprawdzano, jak ludzie będą się zachowywać, kiedy przestaną mieć dostęp do bodźców zmysłowych. Zamknięto ich w wygłuszonym pomieszczeniu, w którym było ciemno, a ich ciała otulono specjalną, grubą powłoką, by ograniczyć także doznania płynące ze zmysłu dotyku. Choć chwilowe ograniczanie odbioru bodźców zmysłowych wywołuje odprężenie i stan relaksacji, to osoby nieprzygotowane na doświadczenie deprywacji sensorycznej po kilku godzinach będą przeżywać nieprzyjemne stany, halucynacje, natłok myśli, lęki, które mogą doprowadzić nawet do depresji i zachowań aspołecznych. Już kilka godzin bez „spożywania” doznań powoduje zaburzenia psychiczne i projekcje umysłowe, które stają się dla umysłu pokarmem zastępczym. Dla porównania bez fizycznego jedzenia, jedynie pijąc wodę, można przeżyć bez uszczerbku na zdrowiu aż czterdzieści dni. To pokazuje, jak bardzo jesteśmy zależni od odpowiednio wysokiego poziomu bodźców. Z pewnego punktu widzenie można powiedzieć, że ciało potrzebuje fizycznego pokarmu, a umysł żywi się przetwarzaniem bodźców, a jeśli ich nie ma, to generuje je samodzielnie.

Jakiego rodzaju bodźcami żywi się umysł? Może to być cokolwiek: praca, rozmowa ze znajomymi, filmy, książki, muzyka, nauka, komentowanie stron i wszelkie aktywności, które pochłaniają nasz czas. Oczywiście same te czynności nie są nacechowane w sposób pozytywny lub negatywny. To szczegółowa treść sprawia, że dana aktywność staje się pokarmem zdrowym lub niezdrowym. Niektóre książki, filmy, rozmowy z innymi itp. z czasem mogą okazać się pokarmem prowadzącym do choroby – będą generować w umyśle obrazy przepełnione przemocą, będą skłaniać do kłótni i wojny, będą podtrzymywać niepokój i wątpliwości. Inne książki, filmy, rozmowy itp. będą prowadzić do zdrowia umysłowego – będą wywoływać łagodność i życzliwość, wzbudzać zachwyt, inspirować do dociekania i poszukiwania prawdy. Dlatego to nie jest neutralne, jakie czynności wykonujemy w ciągu dnia, bo nawet rzeczy, które mogą wydawać się niewiele znaczące, mogą odżywiać nasz umysł w sposób, który przyniesie niechciane dla nas skutki. Jeśli ktoś czyta książki przepełnione agresją i brutalnością, to tym nasyca swój umysł i buduje silniejsze powiązanie z nienawiścią. Jeśli ktoś ogląda filmy pornograficzne, to nasyca swój umysł brzydotą i wulgarnością – jak zatem zbuduje spełniający związek miłosny? Jeśli ktoś zapełnia swój umysł myśleniem o „życiu” postaci z serialu, to jak znajdzie przestrzeń mentalną na myślenie o własnym życiu i o jego sensie? Jeśli ktoś żywi się samozadowoleniem z powodu pomagania innym, to jak ma odżywić swój umysł bezinteresowną szczodrością? Podobne przykłady można mnożyć.

Warto pamiętać, że podobnie jak w przypadku odżywiania ciała, tak i w przypadku odżywiania umysłu możemy być przyzwyczajeni do dostarczania sobie określonego rodzaju pokarmu i podobnie może być trudno zmienić te nawyki, bo nowy sposób odżywiania może nam nie smakować. Łatwo to zaobserwować na tekstach, które oceniamy jako interesujące bądź nudne. Jeśli ktoś przyzwyczajony jest do czytania książek z wartką akcją, może mieć problem z przetrawieniem, czyli przyswojeniem, treści zawartych na przykład w dialogach Platona. Jeśli ktoś odżywia się promowaną w mediach sztuczną atrakcyjnością, może mieć trudności w odżywieniu się naturalnym pięknem. Dlatego tak ważne jest przekraczanie niewiedzy, która nie odróżnia tego, co zdrowe, od tego, co chore.

Czasami zwraca się uwagę na to, że osobom, które mówią, że brakuje im czasu na niektóre działania, tak naprawdę brakuje energii. Może to być związane z tym, że nie dają swojemu umysłowi pokarmu, którego ten potrzebuje. Zaobserwuj, czy podobne zjawisko nie występuje u ciebie. Czy twój umysł zajmuje się tym, co dla niego właściwe? Czy twój umysł zajmuje się tym, co wnosi go na jego własne wyżyny, czyniąc go bardziej żywym?


⚛ Stajesz się tym, co jesz ⚛

Ciało potrzebuje substancji odżywczych pewnej jakości, w pewnej ilości i z pewną częstotliwością. To samo dotyczy edukacji i rozwoju, czyli odżywania potrzebnego do wzrostu na wyższym poziomie. Łączenie różnych metod, studiów i medytacji według własnych zachcianek to katastrofa, a nie rozwój. Wybieramy wtedy jak alkoholik lub człowiek, który ma całkowicie źle rozwinięte nawyki żywieniowe i na dodatek jest pozbawiony kubków smakowych.

[streszczenie wypowiedzi Idries Shaha, za: Navis Nord, Duchowe SMS-y z Pałacu Mistrzów, Kraków 2016, s. 13]


Rozważając, czym odżywiasz swój umysł, możesz odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

  • Jakie wrażenia w umyśle (obrazy, myśli, pragnienia) pozostawiła ostatnia czytana przez ciebie książka / oglądany film lub serial?

  • Czy te wrażenia kierowały w stronę spokoju czy raczej niepokoju?

  • Czy chciałbyś, aby te wrażenia trwały dłużej?

  • Czy chciałbyś, aby podobne wrażenia pojawiły się w momencie śmierci?

  • Jakie wrażenia w umyśle pozostawiła ostatnio prowadzona rozmowa?

  • Czy te wrażenia wiązały twój umysł ze stanem zgodzie, harmonii i życzliwości, czy też rywalizacji, dominacji lub walki?

  • Czy chciałbyś, aby podobne wrażenia powstały w czasie spotkania z ukochaną osobą lub kimś, kto jest dla ciebie autorytetem?

  • O czym myślisz zaraz po przebudzeniu? Jak to wpływa na funkcjonowanie twojego umysłu w ciągu dnia?

  • O czym myślisz przed zaśnięciem? Jak to wpływa na jakość snu?

  • Jak często myślisz o sensie swojego życia?

  • Czy sprawy, którymi zaprzątasz swój umysł w ciągu dnia umożliwiają rozwój, czy też trzymają cię w miejscu i uniemożliwiają zmianę?

  • Jakie możliwe skutki może to przynieść?

A ty czym odżywiasz swój umysł? Czy ten pokarm jest zdrowy czy niezdrowy? Refleksjami podzielcie się w komentarzach.

#umysł #odżywianie #zdrowie #DuchoweSMSyZPałacuMistrzów #szczęście #życie #sens_życia #ciało

Uważasz treści na tym blogu za wartościowe? Doceniasz to, że nie wyświetlają się tu reklamy? Możesz wspomóc rozwój tego bloga symboliczną złotówką lub dowolną inną kwotą. Dziękuję. Szczegóły w zakładce wsparcie.

  • Czarny Instagram Ikona

©2019-2020 by Miejska Pustelniczka